Wczoraj indeksy giełdowe zamknęły się na plusie: S&P 500 wzrósł o 0,55%, Nasdaq 100 zyskał 0,91%, a Dow Jones Industrial Average zwyżkował o 0,63%.
Azjatyckie indeksy giełdowe osiągnęły rekordowe maksima, a dolar ponownie zaczął tracić, ponieważ w obliczu nieprzewidywalności polityki i ryzyka geopolitycznego inwestorzy preferowali aktywa spoza USA. Metale szlachetne również osiągnęły nowe rekordy. Ta dynamika odzwierciedla rosnące obawy o stabilność gospodarki USA i sytuację polityczną, co skłania uczestników rynku do poszukiwania bardziej wiarygodnych i obiecujących miejsc inwestycyjnych.
Wzrost na rynkach azjatyckich jest napędzany nie tylko przez relokacje kapitału, ale także przez solidny regionalny wzrost gospodarczy wspierany przez działania rządowe. Chiny, Indie i kraje Azji Południowo-Wschodniej wykazują imponującą ekspansję, przyciągając uwagę międzynarodowych inwestorów. Spadek dolara z kolei odzwierciedla słabnące zaufanie do polityki Rezerwy Federalnej i obawy o rosnący dług publiczny USA. Ryzyka geopolityczne, w tym perspektywa wznowienia wojen handlowych, również przyczyniają się do odpływu kapitału z aktywów dolarowych.
Dziś rynek walutowy przyciągnął uwagę po tym, jak chiński bank centralny po raz pierwszy od 2023 roku ustalił dzienny kurs juana powyżej 7 za dolara. Słabsza waluta amerykańska podniosła ceny metali szlachetnych. Cena złota wzrosła do rekordowego poziomu, powyżej 4965 dolarów za uncję, a cena srebra zbliżyła się do 100 dolarów za uncję.
Jak wspomniano powyżej, zmiana ta następuje w kontekście rosnącej niepewności politycznej, w tym wyzwań dla niezależności Fed i obaw dotyczących ceł wynikających z napięć między USA a Europą. Warto również zauważyć, że coraz większa liczba uczestników rynku ogranicza zaangażowanie w aktywa amerykańskie. Inwestorzy sprzedają amerykańskie obligacje skarbowe i inwestują w fundusze rynków wschodzących w rekordowym tempie, co negatywnie wpływa na dolara.
Według najnowszych danych zasoby amerykańskich obligacji skarbowych w Indiach spadły do najniższego poziomu od pięciu lat, ponieważ kraj ten dąży do wsparcia swojej waluty i dywersyfikacji rezerw, wpisując się w szerszy trend wycofywania się niektórych dużych gospodarek z największego rynku obligacji na świecie.
Dziś inwestorzy będą dokładnie analizować dane PMI w USA, poszukując świeżych informacji o kondycji największej gospodarki świata. Uczestnicy rynku monitorują sytuację w Fed, gdyż prezydent Donald Trump zapowiedział, że niebawem ogłosi nazwisko następcy Jerome'a Powella na stanowisku prezesa Rezerwy Federalnej.
Jeśli chodzi o sytuację techniczną, S&P500 głównym celem kupujących na dziś jest przebicie najbliższego poziomu oporu 6930 USD. Wsparłoby to dalszy wzrost i utorowałoby drogę do ruchu w kierunku poziomu 6946 USD. Innym kluczowym celem dla byków będzie utrzymanie kontroli nad poziomem 6961 USD, co dodatkowo umocni ich pozycję. Jeśli jednak rynek ruszy w dół z powodu zmniejszonego apetytu na ryzyko, kupujący muszą się uaktywnić w okolicach poziomu 6914 USD, którego przełamanie zepchnie instrument handlowy do 6896 USD, a następnie do 6883 USD.