Rynek odcina powiązania

Rynek jest pełen paradoksów. Gdyby ktoś przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie powiedział, że ropa będzie wyceniana o 30 USD za baryłkę drożej, rentowności obligacji skarbowych wzrosną o 35–40 pb, a S&P 500 będzie się utrzymywał mniej więcej na tych samych poziomach — mało kto by w to uwierzył. A jednak dokładnie to się stało. Po siedmiodniowym rajdzie szeroki indeks akcji wrócił do poziomów sprzed wojny i jest gotowy do osiągnięcia rekordowych poziomów.

Wyniki S&P 500

Głównymi czynnikami napędzającymi są oczekiwania deeskalacji na Bliskim Wschodzie oraz sezon wyników za I kwartał w USA. Oczekuje się, że zysk na akcję indeksu S&P 500 wzrośnie o około 12,5%, co sprzyja kupującym.

Jednak czy silne wyniki korporacyjne naprawdę mogą przełamać powiązanie z ropą i rentownościami obligacji skarbowych? Jak dotąd to odłączenie zachodzi na tle zmęczenia wiadomościami geopolitycznymi.

Rajd S&P 500 był efektem "kupowania plotki" o deeskalacji. Tak, pierwsze rozmowy między USA a Iranem zakończyły się niepowodzeniem po ponad 20 godzinach, ale Donald Trump twierdzi, że "właściwe osoby" w Teheranie chcą porozumienia. Nadzieje na pokój na Bliskim Wschodzie dają szerokiemu indeksowi siłę napędową. Możliwe, że po ostatecznym zakończeniu wojny rynki zaczną sprzedawać fakty.

Pomijając geopolitykę, czynniki fundamentalne dla rynku akcji amerykańskich wyglądają solidnie. Gospodarka USA rośnie szybciej niż w ostatnich okresach, częściowo dzięki wzrostowi wydajności pracy wywołanemu przez sztuczną inteligencję. Co więcej, zamknięcie Cieśniny Ormuz i związany z tym popyt na ropę naftową z innych regionów ze strony Europy i Azji pozwoliły Stanom Zjednoczonym zwiększyć eksport ropy do rekordowego poziomu 5 milionów baryłek dziennie, w porównaniu z 4 milionami baryłek dziennie w 2025 roku, i to po wyższych cenach. Ameryka czerpie zyski z konfliktu, co nieuchronnie wspiera zyski przedsiębiorstw.

Dynamika S&P 500 i wskaźnika P/E

Podstawą zakupu akcji jest fakt, że korekta indeksu S&P 500 obniżyła fundamentalne wyceny amerykańskich spółek. Wiele z nich wydaje się obecnie niedowartościowanych i atrakcyjnych – w szczególności producenci oprogramowania. Na początku roku pojawiły się powszechne obawy, że technologie AI zrujnują ten sektor. Geopolityka dała inwestorom czas na rozróżnienie, których emitentów kupować, a których unikać.

Tak więc sezon wyników, siła gospodarki USA i nadzieje na pokój na Bliskim Wschodzie podtrzymują rajd akcji.

Z technicznego punktu widzenia na wykresie dziennym widać, że S&P 500 odrabia straty po przebiciu kluczowego pivotu na 6,845. Ten poziom pełni teraz rolę krytycznego wsparcia. Uprzednio zajęte pozycje długie z celami na poziomach 6,890 i 6,950 należy utrzymywać i dokupywać przy korektach — zwłaszcza że pierwszy cel jest niemal w zasięgu.