Ceny ropy kontynuują silny wzrost

Po wczorajszym gwałtownym wzroście ceny ropy dziś nieco spadły podczas handlu na rynkach azjatyckich; traderzy jednak nadal monitorują napięcia na Bliskim Wschodzie po nowych starciach między USA a Iranem.

Ropa Brent spadła do 113 USD za baryłkę po znacznym wzroście o 5,8% w poniedziałek, podczas gdy ropa West Texas Intermediate (WTI) zbliżyła się do 104 USD. Centralne Dowództwo USA poinformowało, że siły amerykańskie odparły irańskie ataki, eskortując dwie jednostki pod amerykańską banderą przez Cieśninę Ormuz. Zaatakowano terminal naftowy w Fudżajrze w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Nowa eskalacja działań zbrojnych nastąpiła, gdy USA próbowały utorować drogę wodną dla uwięzionych statków, podważając tym samym czterotygodniowe zawieszenie broni między Waszyngtonem a Teheranem.

Eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie, kluczowym regionie dla światowych dostaw ropy, ponownie zwiększyła obawy o stabilność rynków energetycznych. Ataki na transport morski i infrastrukturę naftową tradycyjnie prowadzą do wzrostu cen "czarnego złota" z powodu ryzyka zakłóceń podaży. Gwałtowny wzrost cen w poniedziałek odzwierciedlał te obawy inwestorów, choć późniejszy spadek może wskazywać na próby uspokojenia rynków i sugerować, że działania militarne USA zapewniły bezpieczny przepływ przez Cieśninę Ormuz.

Przypomnijmy, że Cieśnina Ormuz to kluczowy szlak morski, przez który do lutego tego roku przechodziła znacząca część światowych dostaw ropy.

Atak na terminal w Fudżajrze, jeden z największych na świecie portów przeładunku ropy, dodaje kolejny element niepewności. Takie incydenty nie tylko bezpośrednio wpływają na wolumeny produkcji i eksportu, lecz także zwiększają ryzyko geopolityczne, osłabiając zaufanie inwestorów i konsumentów. Działania USA mające na celu odparcie irańskich ataków i zapewnienie przepływu jednostek, wraz z apelami o deeskalację, będą kluczowe dla stabilizacji sytuacji w najbliższej przyszłości.

Wszystko to sugeruje, że czterotygodniowe zawieszenie broni między Waszyngtonem a Teheranem, na które wielu miało nadzieję, jest obecnie zagrożone. Wznowienie działań zbrojnych, nawet w ograniczonym zakresie, może skomplikować dalszy dialog między stronami i utrudnić osiągnięcie porozumienia pokojowego, prowadząc do kolejnej fali wzrostu cen energii.

Jeśli chodzi o aktualny obraz techniczny ropy, kupujący muszą odzyskać najbliższy poziom oporu na 106,83 USD. To pozwoli im dążyć do 113,00 USD, powyżej którego przebicie będzie dość trudne. Najdalszy cel to okolice 118,80 USD. W przypadku spadku cen ropy niedźwiedzie będą próbowały przejąć kontrolę na 100,40 USD. Jeśli im się to uda, przełamanie tego zakresu poważnie uderzy w pozycje byków i sprowadzi ropę do dołka na 92,50 USD, z perspektywą dalszego spadku do 86,67 USD.