Rynek akcji 29 czerwca: S&P 500 i NASDAQ kontynuują stopniową korektę

W miniony piątek amerykańskie indeksy giełdowe zakończyły sesję na minusie: S&P 500 spadł o 0,05%, Nasdaq 100 stracił 0,24%, a Dow Jones Industrial Average zniżkował o 0,09%.

Mimo to rynki rozpoczynają nowy tydzień i zamykają kwartał w optymistycznym nastroju po niespodziewanym zwrocie w kwestii irańskiej. Kontrakty terminowe na indeksy S&P 500 i Nasdaq 100 wzrosły dziś o co najmniej 0,7% po doniesieniach serwisu Axios o porozumieniu między USA a Iranem w sprawie wstrzymania ataków i spotkania, mającego na celu wznowienie rozmów dotyczących sytuacji w Cieśninie Ormuz, które ma się odbyć w tym tygodniu w Katarze. To wyraźna zmiana tonu po pełnym napięcia weekendzie. Od czwartku konflikt uległ znacznej eskalacji, gdy Iran zaatakował kontenerowiec, tankowiec przewożący katarską ropę oraz bazy wojskowe w Kuwejcie i Bahrajnie, co wywołało odwetowe uderzenia ze strony USA.

Reakcja rynku ropy jest wymowna i sygnalizuje zmianę nastrojów inwestorów. Ropa Brent straciła wcześniejsze zyski, a cena jest na poziomie zbliżonym do 72 USD za baryłkę, mimo poważnej eskalacji napięć w weekend. Jeszcze kilka tygodni temu podobna wymiana ciosów spowodowałaby gwałtowny wzrost cen ropy. Obecnie jednak rynek traktuje te wydarzenia jako przejściowe.

Tymczasem kapitał odpływa od największych producentów chipów w stronę szerszego grona spółek. Indeks MSCI All Country World stracił w zeszłym tygodniu 2,1%, głównie z powodu wyprzedaży akcji spółek z sektora półprzewodników, podczas gdy indeks S&P 500, w którym nie uwzględnia się spółek o największym wpływie na wynik (tzw. *equal-weight*), osiągnął rekordowe poziomy. Wszystko to sugeruje, że kapitał płynie wszędzie, tylko nie do sektora technologicznego. To sygnał, że pieniądze płyną poza sektor technologiczny, co można odczytać pozytywnie: rajd rozszerza się poza wąską grupę liderów AI, na nadmierną koncentrację inwestycji w których wielokrotnie zwracał uwagę Bank of America. Jeśli ta rotacja kapitału się utrzyma, rynek stanie się bardziej odporny, wspierany przez szerokie spektrum spółek, a nie tylko przez kilka wybranych podmiotów.

Ryzyk jednak jest sporo. W opublikowanym w niedzielę raporcie rocznym Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) wskazał główne zagrożenia: gwałtowną korektę wzrostów napędzanych przez sektor AI, inflację oraz napięcia fiskalne. Bazylejski bank ostrzega, że światowa gospodarka znajduje się na styku postępu i zagrożeń, a jej odporność jest poddawana coraz poważniejszym próbom. Prezes Rezerwy Federalnej w Richmond, Tom Barkin, podzielił ten pogląd, stwierdzając, że inflacja jest zbyt wysoka, i podtrzymał tym samym jastrzębią retorykę zaprezentowaną w zeszłym tygodniu przez Williamsa, Goolsbee i Hsu.

Najważniejszym wydarzeniem tygodnia będzie coroczne forum banków centralnych w Sintrze, podczas którego wystąpi Kevin Warsh, a także publikacja pakietu danych z amerykańskiego rynku pracy, w tym raportu o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym (non-farm payrolls). Uczestnicy rynku będą szukać wszelkich sygnałów dotyczących ewentualnej podwyżki stóp procentowych we wrześniu.

Jeśli chodzi o perspektywę techniczną S&P 500, bezpośrednim zadaniem kupujących na dziś jest przebicie najbliższego poziomu oporu 7381 USD. Wsparłoby to dalszy wzrost i utorowałoby drogę do ruchu w kierunku poziomu 7404 USD. Innym kluczowym celem dla byków będzie utrzymanie kontroli nad poziomem 7427 USD, co dodatkowo umocni ich pozycję. Jeśli jednak rynek ruszy w dół z powodu zmniejszonego apetytu na ryzyko, kupujący muszą się uaktywnić w okolicach poziomu 7355 USD, którego przełamanie zepchnie instrument handlowy do 7339 USD, a następnie do 7319 USD.