Plus 20% w miesiąc: ropa szykuje się na najlepszy miesiąc od marca, mimo piątkowej korekty

Dziś ropa Brent jest notowana w okolicach 88 USD za baryłkę, spadając pod koniec burzliwego tygodnia, ale wciąż zmierzając do największego miesięcznego wzrostu od marca w związku z nasilającymi się napięciami między USA a Iranem. Bardziej aktywny kontrakt na październik wczoraj potaniał o 1,8% do 85,36 USD, natomiast ropa WTI na dostawę we wrześniu spadła o 1,9% do 82,02 USD. Niemniej jednak w lipcu cena referencyjna zyskała około 20%.

W związku z trwającą wymianą uderzeń między USA a Iranem, żegluga przez Cieśninę Ormuz w ostatnich dniach wydaje się nasilić, co stanowi rzadki pozytywny sygnał w obliczu ogólnej eskalacji. Równocześnie Arabia Saudyjska omawiała z przedstawicielami 43 krajów utworzenie sojuszu mającego chronić żeglugę na Morzu Czerwonym i w jego sąsiedztwie, mając na celu przeciwdziałanie blokadzie nałożonej przez wspierane przez Iran siły Huti przeciwko królestwu w ubiegłym tygodniu.

Przywódca Huti, Abdul‑Malik al‑Houthi, stwierdził w telewizyjnym przemówieniu w czwartek, że istnieją oznaki, iż Arabia Saudyjska zmierza w stronę pełnej eskalacji i ostrzegł, że spotka się to z bardziej intensywną kampanią. Oprócz ataków na tankowce, grupa niedawno przypisała sobie odpowiedzialność za ataki na instalacje naftowe.

Jeśli chodzi o wyniki miesiąca, rynki energetyczne w lipcu odnotowały dwucyfrowe wzrosty, wpływając nie tylko na ropę, lecz także na produkty pochodne, takie jak opel napędowy. W tym miesiącu kruche zawieszenie działań między Waszyngtonem a Teheranem załamało się, włączając do konfliktu jemeńskich Huti, a siły saudyjskie dołączyły do USA w atakach na związane z Iranem grupy w Iraku.

Eksperci zwracają uwagę, że poza Bliskim Wschodem pojawiają się obawy o zaburzenia podaży na Morzu Czarnym. Załadunek w terminalu kluczowym dla eksportu ropy Kazachstanu został w tym tygodniu ponownie wstrzymany po nowych atakach na tankowce. Tylko w tym miesiącu dziewięć statków zostało zaatakowanych podczas rejsu do terminalu Konsorcjum Rurociągu Kaspijskiego (CPC).

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) nadal widzi ryzyko, że bliskowschodni szok naftowy może wywołać globalną recesję. Jednak dyrektor zarządzająca MFW, Kristalina Georgieva, stwierdziła, że wpływ byłby umiarkowany, gdyby Cieśnina Ormuz została wkrótce odblokowana.

Jeśli chodzi o obecną sytuację techniczną ropy, kupujący muszą pokonać najbliższy opór na poziomie 83,56 USD. Pozwoli im to na osiągnięcie celu na 86,67 USD, powyżej którego przebicie będzie dość trudne. Najdalszym celem będzie obszar wokół 89,54 USD. W przypadku spadku ceny, niedźwiedzie podejmą próbę przejęcia kontroli poniżej 80,50 USD. Jeśli im się to uda, przebicie tego zakresu będzie poważnym ciosem dla pozycji byków i może zepchnąć ropę do minimum na 78,70 USD z potencjalnym dalszym spadkiem do 76,30 USD.