Wybory śródokresowe do Kongresu zaplanowano na początek listopada, więc czasu pozostało niewiele. Oceny Donalda Trumpa nadal zmierzają w stronę negatywów, a wojna z Iranem ugrzęzła w impasie. Teheran ma poczucie przewagi i konsekwentnie ignoruje Waszyngton. To nie jest sytuacja sprzyjająca Trumpowi. Potrzebuje albo całkowitego zwycięstwa (co z założenia jest niemożliwe) albo porozumienia z Iranem w sprawie programu nuklearnego (również z założenia niemożliwe). Jednak niedawno ujawniono, że Biały Dom dysponuje bardzo ograniczoną liczbą pocisków przeznaczonych do uderzeń w Iran. Produkcja nowych zajmie lata. W efekcie Trump de facto utracił swoją główną dźwignię nacisku — "młot rakietowy". Tymczasem zasadnicza dźwignia oporu Iranu pozostaje nienaruszona — Cieśnina Ormuz.
Warunki stawiane przez Waszyngton nie pozwalają na rozwiązanie wojny z Iranem, a wybory mogą zostać przegrane — co znacząco skomplikuje życie Trumpa — więc teraz musi on szukać sposobów na zdobycie zaufania amerykańskich wyborców. W środę podczas przemówienia w Las Vegas Trump ogłosił plany wdrożenia "Wielkiego Planu Opieki Zdrowotnej". Dokument ten miałby zapewnić bezpośrednie wpłaty dla Amerykanów na specjalne rachunki przeznaczone na pokrycie wydatków medycznych. Choć nie podano żadnych szczegółów, informacja ta wystarcza, by wyciągnąć odpowiednie wnioski.
Warto przypomnieć, że w pierwszym roku swojej prezydentury Trump obciął wszystkie świadczenia socjalne i medyczne, co szczególnie dotknęło obywateli o niskich dochodach. Trump postanowił jednak zaoszczędzić pieniądze, co zaowocowało ograniczeniem tych programów. Teraz szef Białego Domu chce kupić przychylność Amerykanów, oferując im ulgę w opiece zdrowotnej w zamian za niepowodzenie operacji wojskowych w Iranie. Oczywiście od uchwalenia ustawy jest jeszcze daleka droga, a Trump może nawet nie mieć czasu przed listopadowymi wyborami. Najważniejsze jednak, by pokazać wyborcom, że rząd jest gotów poprawić i ułatwić im życie. Kluczowe jest oddanie głosu właściwie w wyborach, bo od Demokratów nie należy oczekiwać podobnych prezentów.
Na podstawie powyższego widzę strach Trumpa przed przegraną w wyborach. On już przegrał wojnę z Iranem, ponieważ jest jasne, że Iran nie zrezygnuje ze swoich żądań. Jak Demokraci zareagują na propozycję finansowania opieki zdrowotnej Amerykanom, pozostaje niejasne. Jeśli odmówią, Trump natychmiast to wykorzysta, oskarżając ich o skąpstwo i brak należytej troski o obywateli.
Obraz falowy dla EUR/USD:Na podstawie mojej analizy EUR/USD dochodzę do wniosku, że para pozostaje w obrębie rosnącego segmentu trendu, podczas gdy z krótszej perspektywy znajduje się w segmencie spadkowym. Moim zdaniem teraz jest dobry moment, by rozważyć formowanie pozycji długich, chociaż instrument może jeszcze spaść do 13‑tej figury w ramach fali 5 w C. Oznaczanie fal często przynosi niespodzianki, dlatego już teraz zacząłbym nastawiać się na kupno.
Obraz falowy dla GBP/USD:Obraz falowy GBP/USD przybrał dość skomplikowaną postać. Obecnie para zbudowała trzy fale spadkowe, podczas gdy para EUR/USD mogła zbudować 5 fal. W związku z tym spodziewana fala 2 może przyjąć bardziej złożoną i wydłużoną formę, jeśli para EUR/USD utworzy przekonującą falę 5 w C. Alternatywnie, układ fal może przybrać inną postać niż obecnie. W przypadku funta brytyjskiego i euro skłaniam się ku kupowaniu w perspektywie średnioterminowej. Pomijając kwestię oznaczeń falowych dla euro, można stwierdzić, że funt rozpoczął budowę nowej sekwencji fal wzrostowych.
Główne zasady mojej analizy:1. Struktury falowe powinny być proste i zrozumiałe. Złożone struktury są trudne w handlu i często pociągają za sobą zmiany.
2. Jeśli nie ma pewności co do ruchów na rynku, lepiej na niego nie wchodzić.
3. Nigdy nie ma 100% pewności co do kierunku ruchu. Pamiętaj o zleceniach Stop Loss, aby zabezpieczyć swoje pozycje.
4. Analizę falową warto łączyć z innymi metodami analiz i strategiami handlowymi, aby uzyskać pełniejszy obraz rynku.