Złoto ustabilizowało się po dwóch dniach spadków, jednak nadal jest pod presją, oscylują wokół 4445 dolarów za uncję. Srebro utrzymało się na stabilnym poziomie 66,56 dolarów, podczas gdy platyna i pallad odnotowały niewielkie zmiany. Warto zauważyć, że w ciągu dwóch poprzednich sesji metal ten stracił ponad 3,5%.
Przyczyną paniki było wznowienie ataków między USA a Iranem, pierwszych od prawie miesiąca. Siły amerykańskie zaatakowały wyspę w Cieśninie Ormuz, a Iran odpowiedział atakami na Zjednoczone Emiraty Arabskie i Jordanię. Co istotne, w przypadku złota ta eskalacja działa poprzez sprzeczny mechanizm: z jednej strony podnosi premię geopolityczną, z drugiej zaś podnosi ceny energii, zwiększając tym samym presję na Rezerwę Federalną, aby podniosła stopy procentowe, co tradycyjnie jest niekorzystne dla metali niedochodowych.
Należy zauważyć, że ataki podkreślają wciąż nierozstrzygnięty charakter głównego sporu. Waszyngton i Teheran pozostają w konflikcie dotyczącym statusu cieśniny po ponad sześciu miesiącach konfliktu, który wstrząsnął rynkami energii.
Tymczasem w sierpniu złoto zyskało prawie 10 procent, notując największy miesięczny wzrost od stycznia, napędzany nieoczekiwanym ogłoszeniem Departamentu Skarbu USA w połowie miesiąca dotyczącym zwiększonego skupu obligacji. Jednak przesłoniło to przemówienie Kevina Warsha, w którym prezes Fed obiecał walkę z inflacją. Zaraz potem inwestorzy wycenili ponad 60-procentowe prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych na zbliżającym się posiedzeniu w dniach 15-16 września, co spowodowało spadek ceny metalu poniżej 200-dniowej średniej kroczącej, często uznawanej za istotny wskaźnik momentum. Co więcej, przekroczenie tej granicy na początku sierpnia uznano za potwierdzenie siły ożywienia, więc spadek poniżej oznacza załamanie techniczne.
Złoto znajduje się obecnie pod wpływem dwóch czynników. Jastrzębia polityka Fed i rosnące szanse na wrześniową podwyżkę stóp procentowych działają bezpośrednio na niekorzyść metalu poprzez kanał cenowy, podczas gdy eskalacja geopolityczna i program skupu obligacji rozpoczynający się 9 września wspierają go poprzez premię za ryzyko i dewaluację.
Biorąc pod uwagę obecną sytuację techniczną na rynku złota, kupujący muszą pokonać najbliższy opór na poziomie 4481 USD. Pozwoliłoby to na potencjalny ruch w kierunku 4540 USD, którego przebicie będzie dość trudne. Najdalszym celem byłby obszar 4609 USD. W przypadku spadku niedźwiedzie będą dążyć do przejęcia kontroli nad poziomem 4425 USD. Jeśli im się to uda, spadek poniżej tego zakresu może poważnie osłabić pozycję kupujących i zepchnąć złoto w okolice minimum 4372 USD, z potencjalnym spadkiem w stronę 4304 USD.