W piątek w obliczu szerszego osłabienia indeksu dolara amerykańskiego (DXY) złoto (XAU/USD) podjęło próbę kontynuacji odbicia, przyciągając uwagę inwestorów. Niemniej jednak ruchy cenowe kruszcu pozostają ograniczone w ramach trendu bocznego, który ukształtował się w październiku.
Indeks dolara amerykańskiego (DXY), będący barometrem siły amerykańskiej waluty względem koszyka głównych walut, odnotował spadek.
Osłabienie to nastąpiło po komentarzach Kevina Warsha, prezesa Rezerwy Federalnej, podczas spotkań MFW i Banku Światowego, które jednak w niewielkim stopniu wpłynęły na oczekiwania rynku dotyczące przyszłej polityki monetarnej. W rozmowie z dyrektorką zarządzającą MFW, Kristaliną Georgievą, Warsh podkreślił niezmienne zaangażowanie Fed w utrzymanie stabilności cen, zaznaczając jednocześnie, że jest zbyt wcześnie, by przesądzać o przyszłych działaniach, zanim dojdzie do właściwych posiedzeń decyzyjnych. Fakt ten w połączeniu z niedawnym wyraźnym spadkiem rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wywarł presję na dolara, tworząc tym samym bardziej sprzyjające warunki dla inwestycji w złoto.
Z drugiej jednak strony przyspieszająca inflacja w USA napędzana wyższymi cenami energii podtrzymuje prawdopodobieństwo kolejnych podwyżek stóp procentowych przez Fed przed końcem roku. Według danych amerykańskiego Biura Statystyki Pracy (BLS), opublikowanych w środę, ceny konsumpcyjne we wrześniu wzrosły, co częściowo wynikało z utrzymujących się wysokich cen ropy naftowej w obliczu eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie, angażującej USA, Izrael oraz Iran.
Co więcej, opublikowany w czwartek wskaźnik cen producentów (PPI) w USA wykazał wzrost o 1,3% w ujęciu miesięcznym – był to największy wzrost od marca 2022 roku – podczas gdy w ujęciu rocznym wskaźnik ten wzrósł do 6,3%. Po wykluczeniu zmiennych kategorii, takich jak żywność i energia, bazowy wskaźnik PPI wzrósł o 0,7% w skali miesiąca oraz o 5,0% w skali roku. Dane te wskazują, że presja inflacyjna rozprzestrzenia się poza sektor energetyczny, co stwarza warunki do dalszego zacieśniania polityki monetarnej przez Fed. Według narzędzia FedWatch CME Group inwestorzy wyceniają obecnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Fed podczas grudniowego posiedzenia na ponad 90%. Czynnik ten w połączeniu z rosnącym napięciem geopolitycznym na Bliskim Wschodzie hamuje osłabienie dolara i ogranicza potencjał wzrostu cen złota. Wśród ostatnich wydarzeń warto odnotować atak wspieranych przez Iran sił Huti na pałac prezydencki w Adenie – siedzibę uznawanego na arenie międzynarodowej rządu Jemenu, wspieranego przez Arabię Saudyjską. Ponadto francuski minister spraw zagranicznych, Pascal Confavreux, potwierdził rozmieszczenie francuskich sił w Arabii Saudyjskiej. W tym kontekście amerykańscy stratedzy wojskowi opracowują plany uderzeń – obejmujące ewentualne użycie dużych ładunków konwencjonalnych (niejądrowych) – wymierzonych w irańską infrastrukturę energetyczną i nuklearną. Wszystkie te wydarzenia zwiększają ryzyko dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, co może nadal wspierać dolara amerykańskiego i wywierać presję na ceny surowców.
Z technicznego punktu widzenia złoto wciąż nie jest w stanie przebić się powyżej 20-dniowej średniej kroczącej (SMA), przez co pozostaje pod presją. Oscylatory sygnalizują przewagę podaży, wskazując na dominację nastrojów spadkowych na rynku.
Poniższa tabela przedstawia dzisiejszą procentową zmianę kursu dolara amerykańskiego względem głównych walut światowych. Największy wzrost wartości dolara odnotowano w relacji do jena japońskiego.