Według Bloomberga peso meksykańskie w 2024 roku stanie się prawdziwym liderem wśród walut światowych. Na pierwszy rzut oka jest to skromny uczestnik rynku walutowego, ale nagle zajął I miejsce, wyprzedzając wszystkich oczekiwanych faworytów w rankingu efektywnych kursów walut.
Peso wzrosło aż o 15% w stosunku do dolara amerykańskiego w 2023 roku i nie zwalniając, w tym roku zyskało kolejne 1,8%. Obecnie jeden dolar kosztuje 16,69 peso, co notabene jest niemal rekordem od 2015 roku.
Pomimo optymistycznych prognoz niektórzy przypuszczają, że peso jest przewartościowane. Analitycy Deutsche Bank i Bank of America nie widzą różowej przyszłości dla waluty. Niemniej jednak peso meksykańskie nadal podąża za tym trendem.
Sytuację można wytłumaczyć niską zmiennością waluty i bardzo wysokimi stopami procentowymi. W tym kontekście pożyczanie w jednej walucie i udzielanie pożyczek w peso jest niezwykle lukratywną strategią znaną jako carry trade. W ten sposób peso meksykańskie wspiera światową gospodarkę.
Co więcej, ewentualny powrót Donalda Trumpa do władzy w USA, który wcześniej mógł zachwiać pozycją peso, teraz może go wzmocnić. Faktem jest, że rząd aktywnie dyskutuje o zaostrzeniu wojny handlowej z Chinami, co sugeruje większe inwestycje w sąsiednim Meksyku.
Pomimo krytyki peso meksykańskie w dalszym ciągu zdobywa szczyty ekonomiczne, pozostając ulubieńcem inwestorów.