Trump chce chronić aktywa cyfrowe

W Stanach Zjednoczonych dzieją się rzeczy niewiarygodne. Donald Trump, miliarder i kandydat Republikanów, ogłosił zamiar zostania "kryptoprezydentem", a aktywa cyfrowe mają zostać objęte silną ochroną.

Podczas imprezy charytatywnej w San Francisco Trump przedstawił się jako obrońca wirtualnych aktywów krytykując próby uregulowania branży kryptograficznej przez Demokratów.

Wcześniej podczas wydarzenia dla inwestorów przedsiębiorstw z Doliny Krzemowej w Pacific Heights Trump zebrał 12 mln USD.

W wydarzeniu w San Francisco wzięli udział liderzy Coinbase, założyciele Gemini - Cameron i Tyler Winklevoss oraz inne osobistości z branży.

Eoghan McCabe, dyrektor generalny firmy Intercom, powiedział, że niektórzy uczestnicy poparli ekscentrycznego miliardera. McCabe podsumował, że wielu z nich zgadza się z Trumpem w kwestiach takich jak wojna, imigracja i kryptowaluty. A tematy te wydają się być kluczowe w nadchodzących wyborach.

Elon Musk, właściciel Tesli, SpaceX i sieci społecznościowej X, nazwał stanowisko Trumpa interesującym. Pod koniec maja Bloomberg poinformował, że Musk być może dołączy do zespołu Trumpa jako doradca m.in. w sprawie walut cyfrowych. Musk powiedział jednak, że nie omawiał żadnej swojej potencjalnej roli w ewentualnej administracji Trumpa.

W marcu 2024 roku Trump oświadczył, że, jeśli wygra wybory prezydenckie, nie będzie ingerował w korzystanie z Bitcoina i innych walut cyfrowych. Nazwał BTC "dodatkową formą waluty", która wymaga "szczególnych regulacji".

Oświadczenia te zwiększyły popularność Trumpa wśród posiadaczy kryptowalut. Według sondażu Paradigm prawie 48% wyborców dysponujących aktywami cyfrowymi jest gotowych poprzeć Trumpa w nadchodzących wyborach prezydenckich w USA. Tymczasem 38% woli Joe Bidena, a 13% jeszcze nie zdecydowało.