Konflikt z Iranem napędza popyt na pojazdy elektryczne

Trwający konflikt zbrojny z udziałem Iranu staje się kluczowym czynnikiem przyspieszonego przejścia globalnego przemysłu motoryzacyjnego na pojazdy elektryczne z napędem akumulatorowym (BEV). Zgodnie z raportem Bank of America eskalacja na Bliskim Wschodzie i zagrożenie zakłóceniami podaży radykalnie zmieniają ekonomię posiadania samochodu.

Analitycy BofA podkreślają, że poziom niepewności pozostaje wysoki. Scenariusze obejmują zarówno szybkie zawieszenie broni, jak i długotrwałą blokadę Cieśniny Ormuz w drugiej połowie 2026 r. W przypadku poważnego scenariusza z uszkodzeniami infrastruktury energetycznej w regionie ceny ropy Brent mogłyby skoczyć do 160–240 USD za baryłkę.

Taki skok cen paliw byłby druzgocący dla samochodów z silnikami spalinowymi (ICE). Wzrost kosztów eksploatacji sprawia, że samochody elektryczne stają się jedynym opłacalnym wyborem w ujęciu całkowitego kosztu posiadania (TCO). Według kalkulacji banku 5-letnie oszczędności wynikające z użytkowania elektrycznego Volkswagena ID.3 w porównaniu z benzynowym Volkswagenem Golfem w Europie już teraz mieszczą się w przedziale 2500–8500 EUR, w zależności od dostępnych dopłat.

BofA zauważa, że obecna zmiana preferencji konsumentów odzwierciedla historyczne wzorce obserwowane podczas poprzednich szoków naftowych, gdy nabywcy masowo wybierali pojazdy o niskim zużyciu paliwa. Głównymi beneficjentami obecnego kryzysu będą liderzy segmentu EV, tacy jak Tesla Inc. i chińscy producenci. Na drugim miejscu plasują się tradycyjne marki z szeroką ofertą ekonomicznych modeli, w tym Renault SA, BMW AG i Toyota Motor Corp.

W krótkim terminie wpływ finansowy na producentów samochodów będzie ograniczony. Większość firm aktywnie zabezpiecza się przed wahaniami cen surowców i energii, a ich łańcuchy dostaw na razie nie zostały dotknięte. Udział rynku bliskowschodniego w sprzedaży globalnej wynosi poniżej 1%, choć producenci segmentu luksusowego, tacy jak Ferrari NV i Lamborghini, już zawiesili dostawy do regionu.

Bank of America ostrzega jednak, że wraz z wygaśnięciem obecnych zabezpieczeń cen surowców, przedłużający się konflikt może doprowadzić do niekontrolowanego wzrostu kosztów. W połączeniu z ogólnym osłabieniem popytu konsumpcyjnego w obliczu wysokich cen ropy, zmienność geopolityczna stanowi główne długoterminowe ryzyko dla globalnego przemysłu motoryzacyjnego.