Oświadczenia prezydenta USA, Donalda Trumpa, o zerwaniu zawieszenia broni z Iranem wywołały gwałtowny spadek na rynku metali szlachetnych. Zamiast uciekać do bezpiecznych przystani, inwestorzy zaczęli je masowo wyprzedawać.
Po kategorycznych wypowiedziach prezydenta, sierpniowe kontrakty futures na złoto spadły o ponad 2% do 4065 USD za uncję. Wrześniowe kontrakty futures na srebro i październikowe na platynę spadły w tym samym czasie, tracąc 4,2% do odpowiednio 58,74 i 1593,20 USD za uncję. Ogólnie rzecz biorąc, od początku konfliktu zbrojnego w Iranie pod koniec lutego złoto straciło już ponad 20% swojej wartości.
Paradoks spadków na rynkach bezpiecznych przystani w związku z doniesieniami wojskowymi jest łatwy do wytłumaczenia. Według analityczki rynku surowcowego Ewy Manthey z ING Bank N.V., lwia część premii geopolitycznej została już dawno uwzględniona w cenach. Ekspertka zauważa, że nowa eskalacja skłoniła inwestorów do technicznej korekty pozycji, zamiast kupowania złota w panice.
Impulsem do obecnej wyprzedaży było dosadne oświadczenie Trumpa, że rozejm, ustanowiony po wzajemnych atakach USA i Iranu, w praktyce dobiegł końca. Prezydent nazwał próby kontynuowania rozmów z Teheranem „stratą czasu” i stwierdził, że nie widzi już w nich żadnego praktycznego celu.