Chociaż prezes EBC, Christine Lagarde, stwierdziła po ostatnim spotkaniu, że nie martwi się obecnym kursem euro i nie zgadza się, że niedawna aprecjacja stanowi nowe zagrożenie inflacyjne, inni urzędnicy regulatora sugerują, że sytuacja nie jest tak jednoznaczna.

"Europejski Bank Centralny uważnie obserwuje trendy na rynkach walutowych i jest gotowy zareagować na wszelkie możliwe skutki dla inflacji" – powiedział członek Rady Prezesów, Francois Villeroy de Galhau.
Villeroy stwierdził, że niedawny wzrost wartości euro względem dolara do poziomów nieobserwowanych od 2021 roku budzi niepokój, ponieważ może wywrzeć presję na spadek cen w Europie w momencie, gdy inflacja zbliża się do celu 2%. Wielu ekonomistów ostrzega również, że taki rozwój sytuacji może utrudnić osiągnięcie stabilności cen, ponieważ tańsze towary importowane wynikające z silnego euro mogłyby częściowo zniwelować wysiłki zmierzające do ograniczenia inflacji.
W związku z tym EBC stoi przed dylematem: z jednej strony silne euro pomaga hamować inflację, z drugiej zaś może spowolnić wzrost gospodarczy, zmniejszając konkurencyjność europejskich towarów na rynkach światowych. Polityka EBC w najbliższej przyszłości prawdopodobnie będzie dążyć do znalezienia równowagi między tymi przeciwstawnymi siłami, przy jednoczesnym utrzymaniu nadrzędnego celu, jakim jest stabilność cen.
Chociaż Villeroy podkreślił, że wzrost odzwierciedla słabość dolara w obliczu niepewności politycznej USA i nadal utrzymuje euro w pobliżu średnich długoterminowych, powiedział, że urzędnicy są w stanie podwyższonej gotowości. "EBC nie ma celu dotyczącego kursu walutowego, ale kurs walutowy ma oczywiście duże znaczenie dla naszej inflacji i perspektyw wzrostu" – powiedział francuski urzędnik parlamentarzystom w Paryżu. "Rada Prezesów będzie nadal bardzo uważnie śledzić trendy – i bardziej kładę nacisk na trendy niż na poziom" – dodał.
Przypomnijmy, że Villeroy po raz kolejny zajął łagodniejsze stanowisko po ostatnim posiedzeniu niż niektórzy jego koledzy z EBC, powtarzając, że ryzyko nieosiągnięcia celu inflacyjnego jest większe niż ryzyko jego przekroczenia. Powtórzył apel do decydentów o zachowanie "pragmatyzmu" i "elastyczności" w ustalaniu stóp procentowych, które od połowy 2025 roku utrzymują się na poziomie 2%. Villeroy stwierdził, że nawet jeśli polityka pieniężna jest dobrze przemyślana, nie może i nie powinna być niezmienna, i ostrzegł, że nagły wzrost taniego chińskiego importu może wywrzeć presję na spadek cen.
Jeśli chodzi o perspektywy techniczne dla EUR/USD, kupujący muszą skupić się na odzyskaniu kontroli nad poziomem 1,1800, którego przebicie umożliwiłoby test poziomu 1,1830 i utorowałoby drogę w kierunku 1,1860. Niemniej jednak realizacja tego scenariusza bez wsparcia dużych graczy będzie trudna. Najdalszym celem pozostaje maksimum na poziomie 1,1890. W przypadku spadku instrumentu handlowego w okolice 1,1770 spodziewam się aktywności ze strony kupujących. W przeciwnym razie warto poczekać na test minimum 1,1740 lub rozważyć otwarcie długich pozycji z poziomu 1,1710.
Jeśli chodzi o perspektywy techniczne dla GBP/USD, kupujący funta muszą przełamać najbliższy opór na poziomie 1,3500, co otworzy drogę w stronę poziomu 1,3530, choć dalszy wzrost może okazać się trudny. Docelowym poziomem będzie strefa 1,3560. W przypadku spadku pary niedźwiedzie spróbują odzyskać kontrolę nad poziomem 1,3465. Udana próba może poważnie osłabić pozycję kupujących i zepchnąć GBP/USD w kierunku minimum na poziomie 1,3430, a następnie do 1,3400.
