Wczoraj indeksy giełdowe zamknęły się niżej. S&P 500 spadł o 0,04%, Nasdaq 100 o 0,04%, a Dow Jones Industrial Average stracił 0,57%.

Ceny ropy dziś skoczyły do najwyższego poziomu od prawie czterech lat w związku z narastającym pesymizmem co do prób rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie. Akcje spadły po wcześniejszym wsparciu ze strony wyników największych spółek technologicznych i po decyzji Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych.
Ropa Brent podrożała o 7,1% do 126,41 USD za baryłkę, po czym nieco cofnęła się do około 125 USD, notując tym samym dziewięciodniową serię zwyżek. W tym roku ropa zyskała już ponad 100% i prawdopodobnie przedłuży swój byczy rajd po doniesieniach Axios, że prezydent Donald Trump ma zostać poinformowany o nowych planach potencjalnych działań wojskowych wobec Iranu.
Kontrakty futures na Nasdaq 100 spadły o około 0,3%, odwracając cały wzrost o 1,1%, który nastąpił po silnych wynikach spółek o dużej kapitalizacji, takich jak Alphabet Inc. i Amazon.com Inc. Indeks akcji MSCI Asia-Pacific spadł o 1,5%, a akcje europejskie mają rozpocząć sesję spadkiem o około 1%.
Obligacje spadły, ponieważ gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i jastrzębia postawa Fed ograniczyły popyt na aktywa o stałym dochodzie. Rentowność 10-letnich japońskich obligacji rządowych wzrosła do najwyższego poziomu od 1997 roku.
Traderzy zmagają się z lawiną nagłówków — od ostrego rajdu ropy napędzanego wojną w Iranie, przez nieco sprzeczną postawę Fed, który pozostawił stopy bez zmian, by walczyć z inflacją, po przełomowe wyniki technologicznych gigantów. Ta mieszanka testuje odporność rajdu na rynku akcji, który odrobił straty związane z Iranem i wyniósł amerykańskie rynki do nowych historycznych maksimów.
Jasne jest jednak, że połączenie wysokich cen ropy, doniesień o tym, że USA rozważają opcje militarne wobec Iranu, oraz negatywnych wiadomości z Europy obciąża nastroje. W czwartek traderzy będą analizować kilka ważnych wydarzeń: Europejski Bank Centralny i Bank Anglii mają ogłosić decyzje w sprawie polityki, a następnie pojawią się dane gospodarcze z USA. Oczekuje się, że oba banki centralne utrzymają stopy bez zmian.

Jeśli chodzi o sytuację techniczną indeksu S&P 500, głównym zadaniem kupujących jest dziś pokonanie najbliższego oporu na poziomie 7125 USD. To pomogłoby indeksowi nabrać dynamiki wzrostowej i mogłoby utorować drogę do gwałtownego wzrostu do 7138 USD. Równie ważnym priorytetem dla byków jest utrzymanie się powyżej poziomu 7156 USD, co wzmocniłoby pozycje kupujących. W przypadku spadku przy zmniejszonym apetycie na ryzyko, kupujący muszą bronić poziomu w obszarze 7106 USD. Przełamanie tego poziomu prawdopodobnie zepchnęłoby instrument z powrotem do 7087 USD i mogłoby otworzyć drogę do 7066 USD.
