Gdyby ktoś powiedział dwa miesiące temu, że Cieśnina Ormuz będzie zamknięta aż do końca kwietnia, analitycy z Wall Street natychmiast naszkicowaliby pesymistyczny scenariusz dla amerykańskich akcji. Tymczasem S&P 500 wielokrotnie ustanawiał nowe rekordy i zachowuje się, jakby konflikt na Bliskim Wschodzie był zakończony — w przeciwieństwie do innych rynków, które sygnalizują nadchodzące problemy dla światowej gospodarki. Wystarczy spojrzeć na notowania ropy Brent powyżej 120 USD za baryłkę.
Wyniki ropy i S&P 500

Inwestorzy zdają się ignorować kryzys naftowy. Kupują na bazie mocnych wyników korporacyjnych i inwestują w liderów rynku. Wspaniała Siódemka odnotowała wzrost o ponad 20% od marcowych minimów. Ich zyski mają wzrosnąć o ok. 19% w I kw. i o 25% w II kw. — liczby te powiększają armię byków. Badanie AAII pokazuje, że detaliczny optymizm na rynku akcji przewyższa pesymizm po raz pierwszy od 12 lutego.
Wszyscy mówią o FOMO — strachu przed przegapieniem okazji — ale tak naprawdę chodzi o chciwość. Nikt nie chce być jedynym, który nie zarabia, gdy inni czerpią zyski.
Jednak gdy rynek jest głuchy na złe wieści, a bycze pozycjonowanie jest ograniczone, istnieje realne ryzyko, że jakiś negatywny nagłówek w końcu wywoła rozczarowanie. Tak właśnie stało się z OpenAI — Wall Street Journal doniósł, że firma nie spełniła prognoz dotyczących przychodów i użytkowników, a powiązane z nią firmy, takie jak Oracle, CoreWeave i SoftBank, znalazły się pod presją. Jeśli nawet Wspaniała Siódemka zawiedzie, indeks S&P 500 ryzykuje gwałtowny spadek.
Podczas gdy akcje w dużej mierze ignorują czynnik Bliskiego Wschodu, Fed nie może. Jerome Powell twierdzi, że rynek pracy w USA ustabilizował się, a inflacja nie osiągnęła szczytu. Z powodu szoku geopolitycznego urzędnicy FOMC nie mogą z pewnością przewidzieć, co będzie dalej — dlatego najlepszą polityką jest utrzymanie stopy funduszy federalnych na komfortowym poziomie.
Prognozy rynkowe dla stóp procentowych Fed

Komentarze Powella, wraz ze wzrostem liczby głosów sprzeciwu do czterech — poziomu niewidzianego od 1992 r. — skłoniły rynki futures do obniżenia prawdopodobieństwa łagodzenia polityki przez Fed i zwiększenia szans na dalsze zacieśnianie. To podniosło rentowności obligacji skarbowych i zmusiło S&P 500 do korekty.

Zatwierdzenie Kevina Warsha przez Senat (13-11) w wąskim gronie (13-11) nie wpływa na rynek tak bardzo, jak zamiar Powella pozostania w zarządzie Fed po 15 maja na stanowisku gubernatora. Taki wynik mógłby utrudnić nowemu prezesowi Fed przeprowadzenie obiecywanych reform lub spełnienie życzeń prezydenta Donalda Trumpa dotyczących obniżek stóp procentowych.
Z technicznego punktu widzenia S&P 500 utworzył na wykresie dziennym dwie kolejne świece typu doji, co wskazuje na oznaki niepewności. Bitwa o wartość godziwą na poziomie 7,130 jeszcze się nie zakończyła. Kupowanie szerokiego indeksu można wznowić dopiero powyżej poziomu 7,150. Budowanie pozycji krótkich będzie zasadne poniżej 7,105.
