W czwartek, dzień przed formalnym przekazaniem uprawnień, wiceprzewodniczący Rezerwy Federalnej, Michael Barr, wystosował ostrą publiczną krytykę planów redukcji bilansu banku centralnego, w praktyce sprzeciwiając się nominacji Kevina Warsha na następcę Jerome'a Powella.

W przemówieniu przed grupą ekspertów rynkowych na Uniwersytecie Nowojorskim Barr bez ogródek stwierdził: "Redukcja bilansu to zły cel, a osłabianie odporności systemu bankowego to zły środek". Ostrzegł, że propozycje zmniejszenia bilansu Rezerwy Federalnej osłabiłyby odporność banków, zaburzyły funkcjonowanie rynku i ostatecznie zagroziły stabilności finansowej. Nazwał cięcia wymogów płynności bezpośrednim zagrożeniem dla całej architektury bankowej.
Barr nie wymienił Kevina Warsha z nazwiska, lecz adresat przekazu był oczywisty. Nowy przewodniczący wielokrotnie opowiadał się za znaczącym zmniejszeniem bilansu Fed, który wzrósł do 6,7 bln USD w czasie kryzysu finansowego i pandemii. Senat zatwierdził Warsha w środę niewielką większością głosów, a jego zaprzysiężenie planowane jest na piątek po wygaśnięciu kadencji Jerome'a Powella.
Barr nie jest w tej debacie osamotniony. W marcu prezes Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku, John Williams, kwestionował zmianę wymogów rezerw, a gubernator Fed, Christopher Waller, nazwał powrót do systemu niskich rezerw "głupotą". W efekcie znaczna część obecnego kierownictwa Fed stanęła przeciwko Warshowi.
Warto zauważyć, że mimo twardego stanowiska w sprawie bilansu Barr wskazał inflację — a nie rynek pracy — jako główne ryzyko dla gospodarki. "Dla mnie większym ryzykiem teraz jest to, że inflacja będzie zachowywać się nieprzewidywalnie" — powiedział, dodając, że rynek pracy, mimo swojej niestabilności, martwi go mniej. To ważny sygnał: ustępujące kierownictwo Fed przekazuje Warshowi organ regulacyjny, dla którego kwestia inflacji znów będzie priorytetem. Stawia to nowego przewodniczącego w trudnej sytuacji, biorąc pod uwagę prawdopodobne oczekiwania prezydenta Trumpa co do bardziej przychylnego podejścia do stóp procentowych w Rezerwie Federalnej.
Michael Barr dodał też, że spotkał się osobiście z Kevinem Warshem w czwartek i oczekuje, iż Warsh wniesie wiele dobrego do Fed. Wygląda więc na to, że publiczna debata nie wyklucza dialogu. Mimo to los bilansu o wartości 6,7 bln USD pozostaje nierozstrzygnięty — i nowy przewodniczący będzie musiał zająć się nim od pierwszego dnia.
Wszystkie te wydarzenia znacząco wspierają dolara na rynkach walutowych.
EUR/USD
Kupujący powinni skupić się na poziomie 1,1660. Tylko to pozwoliłoby na test 1,1680. Stamtąd para walutowa może wzrosnąć do 1,1705, ale bez wsparcia ze strony głównych graczy będzie to trudne. Najdalszy cel to 1,1725. Z drugiej strony spodziewam się poważnych zakupów dopiero w okolicach 1,1630. Jeśli nie pojawią się tam chętni do kupna, rozsądnie byłoby poczekać na nowe minimum na poziomie 1,1610 lub otworzyć długie pozycje od 1,1590.
GBP/USD
Kupujący funta muszą zająć najbliższy opór na poziomie 1,3350. Tylko to pozwoliłoby na ruch w kierunku 1,3385, powyżej którego wybicie będzie trudne. Najdalszy cel to 1,3420. Z drugiej strony, niedźwiedzie będą próbowały przejąć kontrolę nad poziomem 1,3320. Jeśli im się to uda, przełamanie tego przedziału zada poważny cios bykom i popchnie parę GBP/USD do 1,3280 z perspektywą dalszego spadku do 1,3250.
