logo

FX.co ★ Wojna, sztuczna inteligencja i walka o uwagę: kluczowe wydarzenia w gospodarce i biznesie

Wojna, sztuczna inteligencja i walka o uwagę: kluczowe wydarzenia w gospodarce i biznesie

 Wojna, sztuczna inteligencja i walka o uwagę: kluczowe wydarzenia w gospodarce i biznesie

Konflikty geopolityczne, gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji oraz zmieniające się nawyki konsumentów nieustannie kształtują sytuację na globalnym rynku.

Mimo ataków w Cieśninie Ormuz eksport ropy z Bliskiego Wschodu przekroczył poziomy sprzed wybuchu konfliktów, podczas gdy Iran został w dużej mierze pozbawiony przychodów z eksportu surowca.

W sektorze technologicznym firma Meta przygotowuje się do przedstawienia raportu na temat wielomiliardowych inwestycji w sztuczną inteligencję, a Netflix zmaga się ze spowolnieniem wzrostu i zakrojoną na szeroką skalę restrukturyzacją działalności.

Z kolei Amazon ogłosił rekordowe inwestycje w niemiecką gospodarkę. Poniżej analizujemy cztery wydarzenia, które w najbliższym czasie mogą wpłynąć na ceny surowców, akcji, indeksów oraz kursy walut.

Paradoks Cieśniny Ormuz: wzrost przepływów ropy z Bliskiego Wschodu mimo ataków ze strony Iranu

 Wojna, sztuczna inteligencja i walka o uwagę: kluczowe wydarzenia w gospodarce i biznesie

Wojna na Bliskim Wschodzie powinna była stać się koszmarem dla globalnego rynku ropy naftowej. Irańskie ataki na jednostki pływające w Cieśninie Ormuz groziły sparaliżowaniem najważniejszej na świecie arterii energetycznej. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej pomysłowa: eksport ropy z tego regionu nie tylko powrócił do poprzedniego stanu, ale wręcz przekroczył poziomy sprzed konfliktu. Jak to możliwe w obliczu faktycznych działań wojennych na morzu?

Firma analityczna Kpler, na którą powołuje się "The Wall Street Journal", podała, że w tygodniu kończącym się 18 października średni dzienny wolumen wysyłek ropy z regionu przekroczył 24 miliony baryłek w porównaniu z około 23,3 milionami baryłek dziennie w czasie pokoju. Liczby te obejmują zarówno transport przez Cieśninę Ormuz, jak i alternatywne szlaki regionalne.

Sekret tej odporności tkwi w bezprecedensowej operacji logistycznej. Około 13–14 milionów baryłek ropy dziennie wciąż przepływa przez Cieśninę Ormuz pod eskortą. Jak zauważył sekretarz stanu USA, Marco Rubio, siły amerykańskie de facto przejęły rolę konwojentów, przeprowadzając tankowce komercyjne przez strefę zagrożenia.

Rubio stwierdził, że w niektóre dni wolumeny transportu były takie same, jak przed wybuchem konfliktu, mimo że Iran wciąż ostrzeliwał statki, udało się utrzymać ciągłość dostaw.

Monarchie Zatoki Perskiej, dążąc do ograniczenia ryzyka związanego z uzależnieniem od ochrony militarnej, rozwinęły alternatywne szlaki transportowe. Znaczna część ładunków przesyłana jest obecnie korytarzami lądowymi. O ile przed wojną zdecydowana większość ropy transportowana była przez Cieśninę Ormuz (a jedynie około 17% omijało ją innymi drogami), o tyle dziś blisko 40% ładunków omija tę cieśninę. Arabia Saudyjska oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie intensywnie zwiększają wykorzystanie rurociągów.

 Wojna, sztuczna inteligencja i walka o uwagę: kluczowe wydarzenia w gospodarce i biznesie

Wymowne wydarzenie: na początku września atak dronów uszkodził saudyjski rurociąg, co mogło doprowadzić do katastrofy logistycznej, jednak Rijad szybko przywrócił jego funkcjonowanie. W raporcie z 29 września analitycy JPMorgan wskazali, że wolumen eksportu z regionu Zatoki Perskiej powrócił do poziomu około 98% sprzed wybuchu konfliktu.

Tymczasem Iran znalazł się w głębokiej izolacji gospodarczej: jego eksport został praktycznie całkowicie wstrzymany. Według admirała Brada Coopera, dowódcy CENTCOM, presja morska wywierana przez USA kosztowała Iran co najmniej 25 miliardów dolarów utraconych przychodów.

Od początku konfliktu amerykańska marynarka wojenna zapewniła eskortę dla ponad 1,3 miliarda baryłek ropy naftowej należącej do podmiotów trzecich – w tym zestawieniu nie znalazł się ani jeden irański tankowiec.

Dane firmy Kpler wskazują również, że we wrześniu Teheran nie wyeksportował ani jednej baryłki ropy. Jest to pierwszy taki przypadek od momentu, gdy Kpler rozpoczął monitorowanie rynku w 2013 roku. Geopolityka pozostaje zatem głównym czynnikiem napędzającym zmienność na rynkach surowcowych. Każda informacja z regionu Cieśniny Ormuz, deklaracja polityczna czy dane dotyczące eksportu mogą wywołać gwałtowne wahania cen ropy, wpływając również na powiązane z nią aktywa.

Aby wykorzystać te okazje i błyskawicznie reagować na globalne zmiany, potrzebne są niezawodne narzędzie oraz szybki dostęp do rynku. Instrumenty handlowe omówione w niniejszym artykule są dostępne na platformie InstaForex. Załóż konto i pobierz aplikację mobilną, aby uczestniczyć w najważniejszych wydarzeniach na rynku surowców i czerpać zyski ze zmienności cen.

Miliardy dolarów inwestowane w sztuczną inteligencję: Meta i jej projekt "Muse" stają przed wyzwaniem oceny przez Wall Street

 Wojna, sztuczna inteligencja i walka o uwagę: kluczowe wydarzenia w gospodarce i biznesie

21 października, tuż po zamknięciu amerykańskich giełd, spółka Meta Platforms opublikuje wyniki za trzeci kwartał. Stawka jest wysoka – raport ten może wpłynąć na przyszłość całej branży sztucznej inteligencji. Inwestorzy z niecierpliwością oczekują odpowiedzi na kluczowe pytania: czy ogromne nakłady na AI przekładają się na realne zyski oraz, czy nowy osobisty asystent AI, Muse, może stać się nowym motorem wzrostu?

Jak zauważa agencja Reuters, publikacja ta będzie swoistym testem branży chmurowej i sektora sztucznej inteligencji – zwłaszcza teraz, gdy początkowa euforia rynkowa ustępuje miejsca większej ostrożności, a dotychczas dominujący optymizm wokół sztucznej inteligencji zaczyna być coraz częściej kwestionowany.

Nastroje na rynku nie są optymistyczne: akcje Meta spadają już piątą sesję z rzędu – we wtorek straciły około 2%. Według danych Invezz oraz TradingView kurs akcji znajduje się ponad 12% poniżej szczytów osiągniętych w zeszłym miesiącu. "Barron's" zwraca uwagę na mało optymistyczną dla akcjonariuszy rzeczywistość: od początku roku akcje Mety zyskały zaledwie około 4,5%, co oznacza, że spółka znacząco odstaje od szerokiego rynku – dla porównania, indeks S&P 500 wzrósł o 13%, a Nasdaq Composite – o 14%.

Głównym źródłem niepokoju inwestorów są ogromne wydatki Meta na sztuczną inteligencję. Według szacunków Visible Alpha nakłady inwestycyjne w minionym kwartale mogły wzrosnąć ponad dwukrotnie, osiągając astronomiczną kwotę 41,68 mld dolarów.

 Wojna, sztuczna inteligencja i walka o uwagę: kluczowe wydarzenia w gospodarce i biznesie

Analitycy przewidują również, że wolne przepływy pieniężne (FCF) stały się ujemne, osiągając poziom około -8,52 mld USD. Rynek wciąż pamięta poprzedni kwartał, w którym FCF spadły do -784 mln USD, co wywołało przecenę akcji spółki o 8–9%. Prognozowane wydatki są nadal imponujące: według szacunków Mety nakłady inwestycyjne w 2026 roku wyniosą od 130 do 145 mld USD.

Czy przychody uzasadniają tak wysokie nakłady? Wall Street oczekuje wzrostu przychodów o około 23,8% rok do roku, do poziomu 63,42 mld USD, co oznacza wyhamowanie tempa wzrostu względem około 28% odnotowanych w poprzednim kwartale. Zysk netto, zgodnie z konsensusem LSEG, może spaść o około 17%, do poziomu blisko 15,44 mld USD. Dodatkowym powodem do niepokoju jest ostrzeżenie firmy Gartner, według której schłodzenie rynku może doprowadzić do utraty wartości aktywów związanych ze sztuczną inteligencją o ponad 4 biliony USD.

Nie wszystko jednak wygląda ponuro: atutem Mety jest jej osobisty asystent – Muse. Dane Sensor Tower wskazują, że w ciągu zaledwie 40 dni od premiery aplikacja Muse osiągnęła w USA 10 milionów instalacji. To imponujące tempo – dla porównania, ChatGPT potrzebował na osiągnięcie tego samego wyniku 123 dni, a Claude – 673 dni.

Analitycy dostrzegają w Muse ogromny potencjał. Benjamin Black z Deutsche Banku szacuje, że do 2030 roku asystent ten może generować nawet 8% przychodów Mety.

Opinie banków inwestycyjnych są jednak podzielone: UBS podniósł cenę docelową akcji do 884 USD, stawiając na sukces produktu, podczas gdy Goldman Sachs obniżył ją do 762 USD, ostrzegając przed gwałtownym wzrostem kosztów operacyjnych, który może nastąpić już w 2027 roku.

Netflix napotyka trudności: redukcje zatrudnienia w obliczu słabnącej dynamiki wzrostu

 Wojna, sztuczna inteligencja i walka o uwagę: kluczowe wydarzenia w gospodarce i biznesie

Z pozoru wyniki prezentowały się znakomicie: gigant streamingu pochwalił się rekordowymi zyskami. Jednak za fasadą finansowej siły rozgrywa się korporacyjny dramat. Spowolnienie wzrostu, masowe zwolnienia, odejścia kluczowych menedżerów i panika na Wall Street – oto nowy Netflix.

We wtorek, 20 października, firma opublikowała wyniki za trzeci kwartał. Przychody wyniosły 12,87 mld dolarów, co oznacza wzrost o 12% w ujęciu rocznym (wobec 11,51 mld dolarów rok wcześniej). Choć brzmi to solidnie, dla Netflixa jest to najwolniejsze tempo wzrostu od trzech lat.

Zysk netto okazał się pozytywnym zaskoczeniem, wzrastając do 3,66 mld dolarów (0,87 dolara na akcję – EPS) z 2,55 mld dolarów (0,59 dolara na akcję) rok wcześniej. Zysk operacyjny zwiększył się o 37%, osiągając 4,58 mld dolarów. Spółka przekroczyła oczekiwania analityków dotyczące zysku na akcję (rynek spodziewał się 0,82 dolara), a przychody były zgodne z prognozami.

Rynki patrzą jednak w przyszłość, a nie w przeszłość. Inwestorów zaniepokoiły ostrożne prognozy na czwarty kwartał: Netflix przewiduje zysk na akcję na poziomie 0,67 dolara, podczas gdy analitycy z Wall Street oczekiwali 0,73 dolara. Prognoza przychodów na cały rok również okazała się nieco niższa od konsensusu (51,1 mld dolarów wobec oczekiwanych 51,2 mld dolarów).

Reakcja była natychmiastowa – w handlu pozagiełdowym akcje spadły o około 6%. Publikacja wyników była jedynie finałowym akcentem tego, co w firmie określono mianem "tygodnia wstrząsów". Kilka dni przed ogłoszeniem raportu Netflix przeprowadził największą od 2022 roku redukcję zatrudnienia – pracę straciło około 1000 osób, czyli mniej więcej 6% całego personelu. Cięcia objęły działy produktu i inżynierii, a także działy prawne oraz HR.

 Wojna, sztuczna inteligencja i walka o uwagę: kluczowe wydarzenia w gospodarce i biznesie

Jeszcze bardziej zaskakujące okazały się zmiany na najwyższym szczeblu. Współzałożyciel i współprzewodniczący Ted Sarandos ogłosił odejście Beli Bajarii, dyrektor ds. treści. Jej stanowisko przejmie Peter Rice, wcześniej związany z Disneyem i Foxem, będzie zarządzał ogromnym budżetem Netflixa na treści, wynoszącym 20 miliardów dolarów. Po odejściu Dana Lina Rice tymczasowo przejmie również nadzór nad działem filmowym.

Skąd tak radykalne kroki? W liście do akcjonariuszy Netflix przyznał, na czym polega główny problem: serwis traci uwagę widzów, zwłaszcza w USA i Kanadzie. Przychody w tym kluczowym regionie wzrosły jedynie o 11%, podczas gdy rok wcześniej wzrost ten wynosił 17%.

Jak podaje "The Wall Street Journal", Sarandos od miesięcy narzekał, że Amerykanie spędzają na platformie coraz mniej czasu, a Netflixowi brakuje nowych, wielkich hitów. Analitycy z firmy Antenna stwierdzili nawet, że w tym roku liczba subskrybentów w USA nie odnotowała żadnego wzrostu (czemu Netflix zaprzeczył).

W tym kontekście całkowity czas oglądania treści wzrósł w pierwszej połowie roku zaledwie o około 2%. W ciągu ostatnich 12 miesięcy akcje spółki straciły na wartości ponad 44%. Inwestorzy coraz bardziej obawiają się konkurencji ze strony YouTube'a oraz innych darmowych platform, które skutecznie przyciągają uwagę odbiorców.

"Ogólnie rzecz biorąc, nie rozwijamy się tak szybko, jak tego oczekiwał, i pracujemy nad tym, aby przyspieszyć ten proces" – przyznał publicznie Sarandos w zeszłym tygodniu.

W odpowiedzi Netflix zamierza wzmocnić zaangażowanie odbiorców, rozszerzając ofertę o nowe seriale i filmy, transmisje wydarzeń na żywo oraz szerszy zakres treści licencjonowanych od zewnętrznych partnerów. Czas pokaże, czy te działania pozwolą "królowi streamingu" odzyskać dawną pozycję.

Inwestycje technologiczne w Europie: Amazon zainwestuje 16 miliardów euro w niemiecką gospodarkę

 Wojna, sztuczna inteligencja i walka o uwagę: kluczowe wydarzenia w gospodarce i biznesie

Podczas gdy rynki światowe wykazują oznaki niestabilności, giganci technologiczni podejmują strategiczne, długoterminowe decyzje inwestycyjne. 20 października, podczas szczytu "Invest in Germany" w Berlinie, firma Amazon zapowiedział rekordowe inwestycje w Niemczech, których łączna wartość ma przekroczyć 16 mld euro (ok. 18 mld dolarów) do 2027 roku. Informacja ta stanowi istotny impuls dla europejskiej gospodarki.

Zastrzyk kapitału pojawia się w bardzo odpowiednim momencie – rząd kanclerza Friedricha Merza aktywnie poszukuje sposobów na pobudzenie gospodarki, która od dłuższego czasu zmaga się ze stagnacją, a inwestycje tej skali są wyraźnym sygnałem, że Berlin pozostaje atrakcyjnym miejscem dla globalnego kapitału.

Jak podaje agencja Reuters, środki zostaną skierowane na zaawansowane obszary technologiczne: przetwarzanie w chmurze, sztuczną inteligencję, internet satelitarny oraz media.

Największa część tej kwoty, wynosząca 4,8 miliarda euro, zostanie przeznaczona na rozbudowę infrastruktury AWS Europe (z siedzibą we Frankfurcie), aby sprostać gwałtownie rosnącemu zapotrzebowaniu na usługi chmurowe i rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Premier Hesji, Boris Rhein, określił tę decyzję jako wyraz zaufania do regionu Ren-Men, dodając, że "wszyscy główni gracze chcą pojawić się w Hesji".

Poza infrastrukturą serwerową, Amazon rozwija również działalność w sektorach kosmicznym i robotyki. Pakiet inwestycyjny obejmuje uruchomienie projektu szerokopasmowego internetu satelitarnego (LEO), rozszerzenie inicjatyw w ramach platformy Prime Video oraz otwarcie drugiego w Berlinie laboratorium badawczego zajmującego się robotyką i sztuczną inteligencją – działania te, według zapewnień firmy, już zostały rozpoczęte.

Inwestycje oznaczają także nowe miejsca pracy: Amazon zobowiązał się do utworzenia ponad 3000 etatów w sektorze logistyki. Zasięg geograficzny inwestycji jest szeroki: nowe centrum logistyczne w Zweibrücken rozpocznie rekrutację pracowników jeszcze w tym roku. Trwa również budowa obiektu w Körnern, a istniejące już magazyny przejdą gruntowną modernizację, która potrwa do 2028 roku.

 Wojna, sztuczna inteligencja i walka o uwagę: kluczowe wydarzenia w gospodarce i biznesie

"Niemcy stanowią centrum innowacji i jeden z najbardziej atrakcyjnych kierunków inwestycyjnych w Europie" – stwierdził David Zapolsky, główny radca prawny Amazon oraz starszy wiceprezes ds. globalnej polityki publicznej, spraw prawnych i korporacyjnych. Zaznaczył on, że od 2010 roku firma zainwestowała w niemiecką gospodarkę ponad 100 miliardów euro. Minister gospodarki Katherina Reiche podkreśliła, że pakiet ten nie tylko stworzy nowe miejsca pracy, ale także wzmocni pozycję Niemiec w globalnym wyścigu technologicznym.

Znaczne inwestycje Amazonu w sztuczną inteligencję, usługi chmurowe oraz logistykę to coś więcej niż tylko nagłówki w mediach – to istotne czynniki napędzające rynek, które będą miały bezpośredni wpływ na akcje spółek technologicznych, europejskie indeksy giełdowe oraz pary walutowe. Doświadczeni inwestorzy już teraz dostosowują swoje portfele do tych strategicznych zmian w globalnej gospodarce.

Aby skutecznie wykorzystywać pojawiające się okazje inwestycyjne i sprawnie reagować na zmiany przepływów kapitałowych, inwestorzy potrzebują dostępu do zaawansowanych narzędzi analitycznych oraz globalnych rynków. Wspomniane instrumenty, w tym akcje czołowych spółek technologicznych, indeksy oraz pary walutowe, są dostępne na platformie InstaForex. Chcesz być w centrum wydarzeń finansowych i czerpać zyski z globalnych trendów? Załóż konto inwestycyjne w InstaForex już dziś i pobierz aplikację mobilną, aby śledzić rynki oraz handlować za pomocą smartfona z dowolnego miejsca na świecie.

*Zamieszczona tutaj analiza rynku nie ma na celu udzielania instrukcji dotyczących zawierania transakcji, lecz zwiększenie Twojej świadomości
Przejdź do listy artykułów Przejdź do artykułów tego autora Open trading account