
Rząd Turcji optymistycznie ocenia stabilizację gospodarczą i inflacyjną kraju. Według ministra finansów, Mehmeta Simseka, inflacja może spaść do 30% do końca 2024 r., co będzie oznaczało znaczne spowolnienie wzrostu cen.
Simsek tak gwałtowny spadek cen konsumpcyjnych przypisuje kompleksowemu programowi rządu, którego celem jest obniżenie inflacji. Przewiduje, że do końca roku wzrost cen konsumpcyjnych w Turcji spowolni do 30%. Oczekuje się, że stopa inflacji zacznie spadać w czerwcu i proces ten będzie się utrzymywać przez kilka następnych lat. Obecnie miesięczne stopy inflacji kształtują się zgodnie z celami określonymi w programie średniookresowym – poinformował minister.
Patrząc w przyszłość, urzędnik przewiduje wyhamowanie wzrostu cen do blisko 10% do końca 2025 r. i powrót do jednocyfrowej inflacji do 2026 r. W takim przypadku krajowy rynek finansowy będzie zyskiwał na popularności, co pomoże gospodarce stać się odporniejszą i stabilniejszą.
Wcześniej Simsek szacował, że inflacja w Turcji osiągnie szczyt pod koniec maja 2024 r., a wzrost cen konsumpcyjnych może przekroczyć 70%. W tym celu władze tureckie zgodziły się zaprzestać leasingu nowych budynków i pojazdów na trzy lata.
Simsek uważa, że środki te mają kluczowe znaczenie w walce z gwałtownie rosnącą inflacją. Ponadto rząd turecki planuje wprowadzenie górnego limitu wynagrodzeń członków zarządów instytucji państwowych oraz ograniczenie inwestycji publicznych o 15%. Zdaniem ministra inicjatywy te pozwolą rządowi zaoszczędzić około 100 miliardów lirów.
Komentarze: