
Pierwsza kryptowaluta nie potrzebuje wsparcia politycznego. Taki punkt widzenia wyraził były dyrektor ds. strategii w Blockstream Corp. Samson Mow. Uważa, że jest to niezależny aktyw cyfrowy.
Wcześniej Samson Mow wyraził obawy dotyczące aktywnego wsparcia politycznego dla Bitcoina w Stanach Zjednoczonych. Zdaniem analityka zagroziłoby to zdecentralizowanemu charakterowi aktywów kryptograficznych i osłabiłoby jego podstawowe zasady.
Były dyrektor Blockstream nie podziela entuzjazmu, że politycy stają się zwolennikami pierwszej kryptowaluty. Jego zdaniem na dłuższą metę jest to złe dla Bitcoina. "Bez silnego etosu Bitcoina ta zmiana toruje jedynie drogę dla następnego FTX/Luna/Genesis i po raz kolejny za to zapłacimy" – powiedział Mow.
Analityk jest zaniepokojony szybkim upolitycznieniem branży aktywów cyfrowych w Stanach Zjednoczonych. W ciągu ostatnich dwóch tygodni amerykańscy prawodawcy poparli trzy głośne ustawy dotyczące kryptowalut. Głosowali za uchyleniem zasady SEC zakazującej funduszy ETF na Bitcoina i poparli ustawę o innowacjach finansowych i technologii na miarę XXI wieku. Wcześniej administracja Joe Bidena złagodziła swoje stanowisko w sprawie kryptowalut, ale wyraziła obawy dotyczące ochrony inwestorów.
Komentarze: