
Inwestorzy instytucjonalni przesuwają znaczne środki od twórców oprogramowania w stronę producentów półprzewodników.
Według analizy Goldman Sachs, obejmującej portfele o łącznej wartości 9 bln USD, Wall Street postawiło zdecydowanie na spółki dostarczające fizyczną infrastrukturę dla sztucznej inteligencji, jednocześnie rozpoczynając wycofywanie się z firm, którym AI bezpośrednio zagraża.
Rynkowe postrzeganie sektora technologicznego uległo zmianie: euforia związana ze sztuczną inteligencją nie napędza już całego sektora. Inwestorzy przeszli do wyraźnego podziału na zwycięzców i przegranych. Dostawcy oprogramowania dla przedsiębiorstw, rozwiązań HR oraz usług konsumenckich trafili do kategorii podwyższonego ryzyka, gdyż inwestorzy obawiają się, że ich modele biznesowe zostaną zdewaluowane przez algorytmy. W rezultacie indeks referencyjny sektora półprzewodników (SOX) zyskał od początku roku 72,3%, podczas gdy fundusz ETF skupiający spółki z branży oprogramowania stracił 11,1%.
Przebudowa portfeli jest największa od dekady. Na początku II kwartału 2026 r. fundusze inwestycyjne obniżyły ekspozycję na oprogramowanie do najniższego poziomu od 2012 r. Fundusze hedgingowe zredukowały alokacje w oprogramowanie do poziomu z 2019 r., jednocześnie zwiększając ekspozycję na półprzewodniki do rekordowego poziomu. Warto zauważyć, że agresywne zakupy producentów chipów odbywają się mimo napędzanej przez ropę inflacji i szerokich wyprzedaży na rynku obligacji, choć historycznie rosnące stopy najbardziej uderzają w przewartościowany sektor technologiczny.
Na poziomie pojedynczych akcji Microsoft okazał się główną ofiarą rotacji: obie kategorie inwestorów instytucjonalnych aktywnie zmniejszały swoje pozycje netto. Fundusze inwestycyjne wyszły także z innych spółek z grupy Wspaniałej Siódemki, przekierowując płynność do Intel i SiTime. Fundusze hedgingowe postąpiły inaczej: zwiększyły udziały w Meta i Apple, równocześnie akumulując akcje kluczowych dostawców sprzętu półprzewodnikowego — Lam Research, Applied Materials i ASML.