
Indie nie zainicjują długo oczekiwanej umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, dopóki nie uzyskają niższych ceł niż te stosowane przez kraje konkurencyjne. Bloomberg, powołując się na ministra handlu i przemysłu Piyusha Goyala, donosi, że wszelki optymizm dyplomatyczny został zniweczony przez nierozwiązane kwestie finansowe.
Według ANI strona indyjska kategorycznie odmawia wdrożenia umowy bez konkurencyjnej przewagi celnej. Na briefingu Piyush Goyal powiedział wprost, że indyjskie cła muszą być niższe niż cła stosowane przez konkurentów. Dodał, że po rozwiązaniu tej kwestii umowa wejdzie w życie natychmiast.
Minister przypomniał, że podstawowe ramy umowy zostały uzgodnione przed lutowym wyrokiem Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, który uznał poprzednią politykę celną prezydenta Donalda Trumpa za niezgodną z prawem. Wypowiedź Goyala nadeszła zaledwie kilka tygodni po spotkaniu Narendry Modiego i Donalda Trumpa na marginesie szczytu G7 we Francji. Obaj przywódcy emanowali pewnością siebie, a prezydent USA powiedział, że Waszyngton i Nowe Delhi są o krok od podpisania umowy.
W praktyce rozmowy przeciągają się. Proces jest wstrzymywany przez ostre spory dotyczące dostępu do rynku i ochrony sektorów wrażliwych politycznie. Poza preferencyjnymi taryfami, Indie domagają się od Waszyngtonu żelaznych gwarancji przed przyszłymi dochodzeniami handlowymi i nagłymi środkami ochronnymi. Negocjatorzy są teraz w pełni skoncentrowani na dopracowaniu tych szczegółów, bez których porozumienie w sprawie rozszerzenia handlu i dywersyfikacji łańcuchów dostaw pozostanie nierozstrzygnięte.
Komentarze: