
Grupa Siedmiu, w skład której wchodzą Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Kanada, Francja, Japonia, Niemcy, Włochy, Japonia i Stany Zjednoczone, wzmaga wysiłki na rzecz wypchnięcia Rosji z globalnego rynku towarowego. Kraje te zamierzają ograniczyć przychody kraju z eksportu energii poprzez zaostrzenie ograniczeń cenowych na rosyjską ropę.
"Będziemy nadal wywierać znaczną presję na rosyjskie przychody z energii i innych surowców" – podaje Grupa G7 w swoim oświadczeniu.
Władze rosyjskie są jednak w pogotowiu i są gotowe do kontrataku. "Nie ulega wątpliwości, że Stany Zjednoczone poruszały w ostatnich latach niebo i ziemię, aby dostosować światowy rynek węglowodorów do swoich potrzeb i zdobyć przyczółek jako główny eksporter ropy łupkowej i gazu ziemnego w postaci skroplonej" – poinformowało rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
W styczniu 2024 r. Departament Skarbu USA dodał do swojej listy objętych rosyjskimi sankcjami 17 masowców i tankowców pływających pod banderą Liberii. Ograniczenia objęły także przedsiębiorstwo żeglugowe Hennesea Holdings z siedzibą w Abu Dabi, które jest właścicielem statków.
Wcześniej, pod koniec grudnia 2023 roku, Stany Zjednoczone zaktualizowały zasady dotyczące krajów kupujących rosyjską ropę po cenie poniżej pułapu 60 USD za baryłkę, zgodnie z którymi nabywcy ropy mają obowiązek udostępniania informacji o wszelkich kosztach logistyki w transakcjach z udziałem rosyjskiego paliwa. Zmiany te weszły w życie 19 lutego 2024 r. Według Departamentu Skarbu USA rozwiązanie to ma na celu zmniejszenie przychodów Rosji z eksportu ropy, przy jednoczesnym utrzymaniu stabilności światowego rynku energii. Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że dotychczasowe ograniczenie cen ropy naftowej okazało się nieskuteczne.
Komentarze: